piątek, 14 sierpnia 2015

"Wygnaniec"

                                                    Wygnaniec
-Tato dokąd jedziemy ? -spytał mały Marcin Szapkowski.
-Zobaczysz , to już niedaleko -Odparł tata.
Marcin ciągle kręcił się po przedziale , nie chciał nigdzie jechać , nie podobało mu się to .
-Tato nie chce mi się tam jechać . - narzekał Marcin .
-Proszę Cie synku to dla mnie naprawdę bardzo ważne , mam nadzieję , że sam zrozumiesz .-Przekonywał Tata .
Marcin uznał , że nie uda mu się nic wskórać , więc już się nie odzywał . Bezwładnie oparł głowę o szybę i wyglądał bezradnie przez okno . Ku jego zdziwieniu napisy na tabliczkach nie było polskich napisów .Był tym bardzo zaintrygowany , jednak pomyślał , że to jakaś niespodzianka . Nadeszła noc , Marcin z tatą poszli spać . Do przedziału zakradł się zamaskowany mężczyzna , który zręcznym ruchem wyjął z kurtki portfel taty Marcina i uciekł . Nazajutrz do przedziału wszedł kontroler :
-Witam poproszę dokumenty -poprosił kontroler.
-Już daję - Odparł tata Marcina , po czym zaczął szukać ich w kurtce .
Po chwili tata Marcina zorientował się , że jego dokumenty zostały skradzione .
-Nie mogę ich znaleźć , ktoś musiał je ukraść - Poskarżył się .
-Przykro mi , ale bez dokumentów nie może pan dalej poruszać się po tym terytorium. -Szorstko odparł kontroler.
-Chodź Marcin wysiadamy - powiedział , po czym wziął bagaż i wziąwszy Marcina za rękę wyszedł z pociągu .
Zostali sami , zupełnie sami .
-Co robimy tato ? -spytał
-Nie wiem synu ... -odparł zrezygnowany.
Jednak odpowiedź przyszła sama , obok nich szła starsza Pani , tata Marcina postanowił poprosić ją o pomoc , niestety nie znał języka , więc powiedział po Polsku :
-Przepraszam , mogłaby nam Pani pomóc ? Skradziono nam dokumenty i pieniądze , jesteśmy Polakami .
Ku jego zaskoczeniu kobieta odpowiedziała po Polsku :
-Chętnie,  dokąd chcecie się udać ?
-Do stolicy - odpowiedział .
-Dobrze , postaramy się wyrobić wam nowe dokumenty , niestety z pieniędzmi nic zrobić się nie da -odpowiedziała starsza kobieta
-Pieniądze nie grają roli - odpowiedział tata Marcina , po czym wziął bagaż i razem z synem udali się za starszą kobietą .
Kobieta zaprowadziła ich do swojego domu , w którym zatrzymali się na kilka dni. Otrzymali nowe dokumenty . Starsza pani bardzo dobrze ich ugościła , dostali jedzenie oraz dach nad głową .
-Długo tu Pani mieszka ? – spytał tata Marcina .
-Chłopcze ja nawet okupację sowiecką pamiętam – odpowiedziała.
-Nie kazali Pani opuścić domu ? – dopytywał .
-Kazali , ale szczęśliwie tego uniknęłam – opowiedziała po chwili zadumy .
-Nie chcemy dłużej siedzieć Pani na głowie –odparł Tata Macina .
-Dla mnie to czysta przyjemność , jeśli jednak chcecie udać się do stolicy radzę wam to przemyśleć – odpowiedziała staruszka .
-Jesteśmy zdecydowani – zdecydowanie odpowiedział Tata Marcina .
-Dobrze , na jutro postaram załatwić się wam bilety – odpowiedziała .

-Bardzo dziękujemy – podziękował .
Na drugi dzień po serdecznym pożegnaniu ze starszą Panią Marcin z tatą jadą pociągiem do stolicy . Marcin wciąż nic z tego nie rozumie , jest zdezorientowany , to wszystko go przerasta , zdaję się na odpowiedzialność swojego taty .W milczeniu więc zmierzali do stolicy. W końcu dojechali . Tata prowadził Marcina w dziwne miejsce . Wszędzie chodziło mnóstwo ludzi . W pewnym momencie doszli do miejsca , które bardzo spodobało się Marcinowi .
-Uklęknij Marcinie – poprosił Tata.
Marcin spełnił prośbę taty i razem z nim uklęknął .
-Tato co to za miejsce ? Gdzie jesteśmy ? –dopytywał Marcin
-Ostra Brama synku … to jest Ostra Brama .- odpowiedział pełen wzruszenia Ojciec .
Marcin nie rozumiał do końca tej sytuacji , ale widział jakie to ważne dla jego taty , więc nic nie mówił . Zmówili modlitwę , po czym wstali i poszli .
-Tato dokąd teraz idziemy ? –dopytywał zmęczony Marcin .
Ojciec smutnym wzrokiem spojrzał na Marcina , nie wiedział co mu odpowiedzieć , więc nie powiedział nic .Niezręczne milczenie towarzyszyło im więc przez całą drogę .Po kilku godzinach drogi znaleźli się w jakieś małej wsi .Gdy przechodzili obok cmentarza ojciec zatrzymał się i powiedział:
-to tutaj .
Lekko wystraszony Marcin lekkim krokiem podążał za tatą .Nagle tata zatrzymał się przy nagrobku , na którym widniał wygranerowany napis „Tu spoczywa Jadwiga Szapkowska”
-Tato … czy to moja .. –Ledwo wypowiedział Marcin
-Tak-przerwał mu tata
-Ale czemu mi nic nie …-ze łzami w oczach mówił Marcin .
-Ja … byłem bardzo młody … chciałem walczyć … zesłali mnie na Sybir .. a gdy wróciłem ona … ona … ona zaginęła , nie było po niej śladu … znalazłem cię u jednej z sąsiadek , a potem musieliśmy uciekać do Polski . –Odpowiedział zapłakany ojciec .
Obaj upadają na kolana , chwile klęczą w ciszy . Marcin przytula się do taty , wciąż zapłakany pyta :
-ale , czemu mnie okłamywałeś ? Dlaczego mówiłeś, że mama żyję ?! – wykrzyczał zrozpaczony .
-Przepraszam … ja nie wiedziałem … mówili , że zaginęła , szukałem jej, ale bez skutku  , minęło dużo czasu … pogodziłem się z jej śmiercią , po tylu latach w końcu natknąłem się na jej grób , bałem się jak zareagujesz na wieść o jej śmierci , ale nie mogłem dłużej tego przed tobą ukrywać … przepraszam synku … mam nadzieję ,że kiedyś mi wybaczysz –starał się wyjaśnić ojciec co chwila wycierając oczy chusteczką .
-Kocham cię tato , wybaczam ci . –powiedział Marcin ze łzami w oczach rzucając się tacie w ramiona.



Mam nadzieję , że każdy z was w pełni zrozumiał sens opowiadania , oraz losy rodziny Szapkowskich . Jeśli jednak ktoś z was czegoś nie zrozumiał zachęcam do pytań w komentarzach , na wszystkie chętnie odpowiem .

Pozdrawiam El Pisario 

środa, 12 sierpnia 2015

"Liebster Blog Awards "

Witam , został nominowany do LBA , nie wiem jeszcze do końca o co w tym chodzi , wiem tylko , że mam odpowiadać na pytania i nominować 11 osób . Myślę,  że będzie to fajna zabawa , więc zaczynajmy :D 

1. Co sądzisz o polskich mediach tradycyjnych?
Myślę , że polskie media stoją na wysokim poziomie międzynarodowym.
2. Jaki był powód założenia przez Ciebie bloga?
To był impuls , nie było to planowane .
3. Czy widzisz siebie za pięć lat z klawiaturą i nowym wpisem na swoim blogu?
Pięć lat ? Kawał czasu nie mam pojęcia co będę wtedy robił, mam nadzieję , że mój blog będzie trwał aż tyle czasu . 
4. Czy jesteś zadowoleny z zajęcia, które wykonujesz w swoim życiu (jeżeli pracujesz to pracy, jeżeli się uczysz to kierunku edukacji?
Póki co jestem zadowolony w przyszłości planuję ukończyć szkołę oficerską .
5. Co chciałbyś zmienić w swoim zachowaniu?
Na pewno chciałbym w sobie zmienić brak pewności siebie .
6. Czego najbardziej się boisz?
Nie wiem czemu , ale najbardziej boję się os , masakra jakaś XD 
7. Co mogłoby sprawić, żebyś porzucił bliskich?
Porzucił bliskich ? Hmm na chwilę obecną nie mam pojęcia co by to mogło być . Ludzie bliscy dla każdego z nas są najważniejszą rzeczą w życiu i naprawdę musiało by się stać coś strasznego , aby ich porzucić .
8. Jak wolicie przeżywać sukcesy w gronie znajomych czy samotnie?
Zdecydowanie w gronie znajomych , fajnie się świętuje ze znajomymi . Podczas takiego świętowania jest świetna atmosfera , często zapominamy co tak właściwie świętujemy :D
9. Jak często jesteś czytany przez najbliższą rodzinę ?
Nie do końca rozumiem pytanie , ale chyba chodzi o to czy moja rodzina czyta bloga . A więc moja rodzina nie czyta mojego bloga , nawet o nim nie wie :) 
10. bałeś się powiedzieć znajomym, ze tworzysz coś w sieci?
To zależy od znajomych , niektórym się nie bałem , a niektórym nawet o tym nie wspomniałem .
11. Co was najbardziej krępuje?
Najbardziej krępuję mnie tłum ludzi , tracę wtedy swoją osobowość , nienawidzę tego .


O to jedenaście pytań , które muszę zadać innym blogerom .

1.Jakie jest Twoje największa marzenie?
2.Co jadłeś/aś na śniadanie ?
3.Co jest Twoim największym sukcesem ?
4.Ulubiony owoc ?
5.Kto jest Twoim wzorem do naśladowania i dlaczego ?
6.Ulubiony zespół muzyczny ?
7.Co lubisz robić w wolnym czasie ?
8.Masz wielu przyjaciół ?
9.Jaką rolę w Twoim życiu odgrywa rodzina ?
10.Wierzysz w miłość od pierwszego wejrzenia ?
11.Czy Twoim zdaniem młode pokolenie zmieni coś w naszym kraju ?

Chciałem bardzo podziękować za nominację Natalii Płatosz , łapcie jej bloga :
https://nataliaplatosz.wordpress.com/2015/08/10/liebster-blog-awards/?preview_id=140


O to jedenaście osób które nominuję do dalszej zabawy , kolejność przypadkowa ;)

1.
http://kiimir.blogspot.com/
2.
http://alicjawkrainiekotow.blogspot.com/
3.
http://bialasukienkazczarnympaskiem.blogspot.com/
4.
http://kingastanczewska.blogspot.com/
5.
http://my-natalias-place.blogspot.com/
6.
http://strongwomeen.blogspot.com/
7.
http://todayistheend.blogspot.com/
8.
http://blogvsnatalii.blogspot.com/
9.
http://zzyciawzietexd.blogspot.com/
10.
http://feelingsofhumanity.blogspot.com/
11.
http://absolutdimension.blogspot.com/

Pozdrawiam El Pisario 

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

"Las, morze , Góry ... "

Las z pięknymi wysokimi drzewami ,                     
pełen życia , oraz dobrych zwierząt.                              
Morze , takie piękne , a spokojne fale                     
systematycznie rozlewają się na piasek ,                
ależ ono wspaniałe .                                              
Góry , wielkie ,majestatyczne,                                
pełno w nich wody , zwierząt ,                              
oraz pięknych skał ,                                              
każdy chce je zdobyć                                               .  

                                                                   Las , wielki , zdradliwy , tajemniczy ,
                                                                   nie jeden do niego wszedł i już nie wrócił
                                                                   Morze , głębokie , wielkie , a spod                                                                                           jego fali nie jeden nie wyszedł ,
                                                                   ależ ono wspaniałe ...
                                                                   Góry , olbrzymie , strome ,
                                                                   nie jeden spadł w gąszcz ich krwawych skał ,
                                                                   a mimo to
                                                                   każdy chce je zdobyć ...  

                                 
                                                                                         .
Tym wierszem chciałem skłonić was do pewnej refleksji . Nie wszystko jest takie jakie się wydaję . Popatrzcie też jak wielką moc ma słowo , po przeczytaniu pierwszej kolumny przeciętny człowiek pomyślał , ale to jest fajne muszę tam pojechać , a po przeczytaniu drugiej zacząłby się zastanawiać . Moim zdaniem jest to wręcz fascynujące . Musimy także zacząć myśleć samodzielnie , ponieważ moim zdaniem między pierwszą kolumną , a drugą powinna pojawić się trzecia kolumna , która powie prawdę , a prawda jest taka , że wszystko zależy od nas , czy nasz wyjazd będzie wyglądał jak kolumna po prawo czy lewo . Jeżeli odpowiednio się przygotujemy i będziemy uważać nie czeka nas żadne niebezpieczeństwo i nasz wyjazd będzie wyglądał jak lewa kolumna , jeśli jednak nie będziemy uważać prawa kolumna jest bardzo prawdopodobna . Denerwują mnie ludzie którzy myślą , że są nieśmiertelni i że im się nic nie stanie i gdy np. słyszą o tym , że ktoś się utopił czy coś w tym stylu myślą sobie "przecież mnie to nie dotyczy , mi się nic nie stanie " , a to jest kłamstwo skoro komuś to się przytrafiło bo był ignorantem to równie dobrze może się zdarzyć nam . To właśnie miał przekazać ten wiersz :) Mam nadzieję , że do kogoś trafi ;)

Pozdrawiam El Pisario

sobota, 8 sierpnia 2015

"Gniazdo"

Dawno temu w pewnym lesie żyła sobie gromadka ptaków , która miała dosyć mieszkania w obcych dziuplach i nie chciała już słuchać obcych gospodarzy , wpadły więc na pomysł zbudowania swojego gniazda . Od razu zabrały się do pracy . Jednak nie było ta takie proste jakby się mogło wydawać , gniazdo wiele razy zostało skończone , ale drapieżne ptaki ciągle je niszczyły . Trwały ciągłe walki , gniazdo po kilkudziesięciu latach w końcu było bezpieczne . Najnowsze pokolenie , nie musiało się starać , ponieważ dzięki swoim przodkom miało bezpieczne gniazdo , ale niestety nie potrafiło tego docenić . Gdy ujrzeli jak dobrze żyje się w innych gniazdach , zaczęli zazdrościć .
-Chodźcie do nas u nas lepiej się żyję , nasze gniazdo jest o wiele lepsze – namawiały ptaki z obcego gniazda .
Bez chwili zawahania wszystkie ptaki poleciały za głosem namawiającego ptaka , opuszczając swoje rodzinne gniazdo , ale pozostał jeden ptak .
-Czemu zostałeś ? Tutaj żyje się o wiele lepiej , łatwiej o jedzenie , drapieżne ptaki się tu nie pokazują , to gniazdo jest o wiele lepsze.  –przekonywały zdziwione ptaki.
-Tak to prawda , wasze gniazdo jest o wiele lepsze.– odpowiedział
-A więc czemu tam zostałeś ? – Dopytywały coraz bardziej zdziwione ptaki
-Z szacunku do tych wszystkich ptaków , które budowały i broniły to gniazdo nie myśląc o sobie , ale o następnych pokoleniach . Nawet gdy moje gniazdo będzie najgorsze na świecie , gdy wszyscy inni będą się z niego śmiać ja zawsze stanę w jego obronie i nigdy go nie opuszczę , ponieważ je kocham .


El Pisario 

"Każdy z nas ma szanse "


Był sobie kiedyś człowiek , dla którego najważniejsze w życiu było zdobywanie coraz to wyższych szczebli w jego korporacji . Pewnego dnia otrzymał wiadomość , że po wielu latach pracy został mianowany dyrektorem , bardzo szybko zdał sobie sprawę z tego , że jest to najwyższe stanowisko jakie mógł osiągnąć  . W jednej chwili jego życie wypełniła pustka , cały sens jego życia opierał się na pracy , a teraz osiągnął już wszystko co mógł . Czuł , że to biuro zaczyna go uwierać , zaczynał się w nim dusić , nie mógł tam wytrzymać , postanowił wyjść na dwór . Przeszedł się główną ulicą i zobaczył małą dziewczynkę , ubraną w łachmany , zbierała pieniądze . Nie wiedział  czemu , ale poszedł do niej i wrzucił do jej puszki całą zawartość swojego portfela . Na twarzy dziewczynki ujrzał radość , wdzięczność , oraz wielkie niedowierzanie . Rozmyślając o tym szczęściu jakie dał temu dziecku poszedł dalej ulicą przechodząc obok parku zobaczył małego chłopczyka zbierającego kasztany ,podszedł i postanowił do niego zagadać .
-Hej mały , będziesz robił ludziki z kasztanów ? –Spytał , kucając obok chłopca .
-Nie , ja zbieram te kasztany , bo gdy zbiorę ich dużo to będą z tego pieniądze dla tych , którzy mieli gorszy start niż ja – odpowiedział chłopiec , cały czas zbierając kasztany .
Hmm… Gorszy start , cały czas powtarzał sobie to w głowie , nie wiedząc o co dokładnie chodziło chłopcu , widząc że chłopiec był strasznie zafascynowany i pochłonięty swoją pracą , odszedł . Dobiegły go odgłosy muzyki , jakiś chłopak grał na gitarze , już chciał podejść i wrzucić mu jakieś ostatnie drobne , ale zauważył , że nigdzie nie leżał pokrowiec , ani puszka . Dlaczego on gra , nie biorąc za to żadnych pieniędzy ? Jaki w tym jest sens ? Nie zastanawiając się nad tym dłużej postanowił chwilę odpocząć i usiadł na ławce, obok niego siedziała mama z dzieckiem , miało ono około sześciu lat , a mimo wszystko mama je karmiła .
-Pani dziecko w tym wieku powinno umieć jeść bez Pani pomocy. –zwrócił uwagę
-Tak , ma pan rację , ale moje dziecko jest bardzo chore i nie jest w stanie jeść samodzielnie – odpowiedziała kobieta .
-Od kiedy choruje – zapytał
-Od urodzenia- odparła kobieta odchodząc z dzieckiem na rękach .


W jednej chwili pojął wszystko , odpowiedź tej kobiety . Już wiedział czym był gorszy start , zrozumiał cały sens życia . Pobiegł szybko do swojej firmy , ledwo przekroczył próg i zaczął krzyczeć do wszystkich , że od dzisiaj nie są już korporacją , ale fundacją charytatywną . Ta żebrząca dziewczynka , ten chłopak z gitarą , ten maluch z kasztanami i ta matka z dzieckiem . Oni wszyscy uświadomili mu , że sensem życia nie jest bycie na najwyższym szczeblu w korporacji , ale to co się robi dla drugiego człowieka , bo jaki sens miałoby nasze życie jeżeli robilibyśmy coś tylko dla siebie ,a pieniądze są ważne kiedy dają szczęście komuś innemu , ten chłopak z gitarą , on nie grał dla pieniędzy , ponieważ samo granie dawało mu szczęście , było jego sensem życia , ten mały chłopczyk z kasztanami zbierał je , ponieważ chciał pomóc tym , którzy mieli ciężej na samym starcie , dla tamtej mamy nie było ważne , że jej dziecko jest chore , ona kochała je nad życie i jej sensem życia było właśnie to dziecko i sprawienie , aby kiedyś było zdrowe . Zrozumiał jak bardzo był głupi , ale życie w wielu przypadkach daje nam drugą szansę , ważne jest , aby tej szansy nie zmarnować .

"El Pisario " 

Przywitanie

 Na samym początku chciałbym zaznaczyć , że nie będzie to blog jak wszystkie inne typu : moda czy zainteresowania . Na moim blogu będą głównie opowiadania , w których zawarte będą moje najgłębsze przemyślenia na bliskie nam wszystkim tematy . Bardzo chętnie będę brał udziały w różnych dyskusjach jakie prawdopodobnie wywołają niektóre opowiadania .Zdaję sobie sprawę , że wybicie bloga to trudna sprawa , ale myślę , że nie będę zbytnio starał się tego zrobić , nawet gdy nikt nie będzie czytał i tak będę wrzucał te opowiadania dla samego siebie . Mam jednak nadzieję , że chociaż jeden czytelnik się znajdzie :)

Pozdrawiam El Pisario